Piknik Optymalnych
Piknik odbył się zgodnie z zapowedziami prasowymi w „Gazecie” 16 lipca, w pięknym parku Meadowvale Conservation Area, przy 2nd Line West, na obrzeżach północnej
Mississaugi. Spotkanie rozpoczęło się o godz. 15.00.
Niektóre osoby, które przybyły na spotkanie, miały trudności z trafieniem na miejsce, gdyż posiadały nieaktualne mapy, nieuwzględniające nowo
powstałego osiedla, co zmieniło układ ulic dojazdowych.
Pomimo tych okoliczności, na piknik przybyło ponad 40 osób, często z dziećmi i starszymi. Pogoda nam dopisała, popołudnie było cudowne.
Optymalni przynieśli mnóstwo wspaniałego jedzenia, różne pieczenie oraz desery. Mieliśmy też sponsorów. Firma Jo&John zafundowała nam produkty ze swojej nowej linii,
uruchomionej specjalnie na potrzeby optymalnych. Suto zastawili nam stół kiełbasami, boczkami, pasztetami (również gęsimi), szynkami, wszystko naturalnie optymalne.
Właściciele tej firmy sami żywia się optymalnie, osiągnęli wspaniałe rezultaty zdrowotne, dobrze więc rozumieją potrzeby innych optymalnych,
których przybywa. Gratulujemy! Serdecznie dziękujemy za ten przyjemny gest w stosunku do naszego stowarzyszenia, wyroby były bardzo smaczne i pożywne. Przy tej okazji rozdaliśmy
wizytówki firmy Jo&John Mississauga.
Kolejnym sponsorem był członek naszego stowarzyszenia, p. Janusz, parający się też produkcją na potrzeby optymalnych. Zafundował man bardzo
smaczną tłustą polską kiełbasę, za co serdecznie dziękujemy.
Optymalni przynieśli swoje jedzenie, częstowali innych, można było skosztować produków z różnych kuchni, zawsze bardzo pysznych. Panie przygotowały
desery oraz wypieki optymalne. Syciliśmy się, gawędziliśmy, było radośnie, wesoło i ciekawie.
W grupach towarzyskich nastąpowała wymiana doświadczeń kulinarnych, jak też osiągnięć zdrowotnych. Przez cały czas pikniku
przewijało się sporo osób. Byli też optymalni ze swoimi gośćmi, znajomymi, jak i osoby zainteresowane. Niektórzy przjechali nawet z Montrealu i USA. Widać
wyraźnie, jak idea dr. Kwaśniewskiego zatacza coraz szersze kręgi.
Pytań było dużo. Przyjemnie było patrzeć i słuchać, jak osoby, które pozbyły się swoich dolegliwości i chorób, radośnie
dzieliły się swoimi doświadczeniami z innymi.
Wyczuwało się wzajemną życzliwość i radość ze wspólnego spotkania. Myślę, że przyjemnie i pożytecznie
spędziliśmy wspólne to piękne popołudnie. Przed rozstaniem, około godz. 21.00, wspólnie ustaliliśmy, że następne letnie spotkanie to też będzie piknik w tym
samym miejscu. Planujemy je na niedziele, 27 sierpnia o godz. 15.00.
Irena Kurzawa
|