|
DOKTOR KWAŚNIEWSKI ODPOWIADA
Wędliny Optymalne
Jestem optymalną katowiczanką. Proszę o informację, czy oprócz chleba, sernika i ciast będzie można nabyć wędliny wykonane zgodnie z
recepturą dr Kwaśniewskiego?
Aurelia A.
 |
Wszystkie wędliny, o ile nie są zbyt słone, nadają się dla stosujących
żywienie optymalne, jednak wędlin nie należy zjadać zbyt często i zbyt dużo. Wędliny wytwarzane od stuleci w Polsce były bardzo dobre. Jako dodatki
zawierały pieprz, czosnek, sól, czasem nieco saletry. Nie były trwałe, nie nadawały się do dłuższego przechowywania. Peklowane, wędzone długo i
podsuszone można było przechowywać znacznie dłużej. W 1989roku podczas pobytu w Wiedniu zmuszony byłem jeść wędliny wytwarzane
według zachodnich technologii. Były różne, ale wszystkie smakowały jednakowo, tzn. nie miały żadnego smaku. Powiedziałem sobie wtedy:
cholera żeby tylko to do nas nie trafiło. Niestety, trafiło. W pogoni za zyskiem współczesne technologie umożliwiają ze 100kg mięsa
wyprodukować 250kg wędlin, a powinno być odwrotnie. Wystarczy zajrzeć do "Poradnika masarza" aby przeczytać, ile i jakich "Dodatków" używa się
w przemyśle mięsnym. Trzeba być mocno naiwnym, aby wierzyć, że nie są one szkodliwe. Aby wędliny były trwałe stosuje się różne dodatki
powodujące, że wyroby się nie psują, co oznacza, że aby w nich nie rozwijały się pleśnie, bakterie, czy inne organizmy żywe, dodaje się środki
szkodliwe dla organizmów żywych. Co jest złe dla bakterii, musi być złe dla człowieka. Najlepiej kupować produkty nieprzetworzone i bez dodatków,
takie jak karkówka, golonka, nogi wieprzowe, słonina, boczek, wątroba, nerki. Ostatecznie można samemu upiec sobie pasztet bez dodatku soli.
Przygotowane już kilka receptur produktów z mięsa dostosowanych w sposób szczególny do szybszego leczenia określonych chorób. Są próby
ich wytwarzania. W przyszłości powinny ukazać się na rynku. Będą bez żadnych dodatków sztucznych i bez soli, lub z bardzo małą jej ilością.
Przemysł przetwórstwa żywności powinien koncentrować składniki odżywcze w możliwie małej objętości i maksymalnie je "trawić" poza
organizmem, żadne sztuczne dodatki nie powinny być stosowane. Przemysł mięsny dotychczas postępuje dokładnie odwrotnie. Degraduje, rozcieńcza i zatruwa.
dr. Jan Kwaśniewski
Artykuł z Dziennika Zachodniego
Poprzedni Artykuł Lista Artykułów Następny Artykuł
|