|
DOKTOR KWAŚNIEWSKI ODPOWIADA
Przemysł Odchudzajacy
Clayton Australia 14 lipca 1998r.
Nawiązując do rozmowy telefonicznej, chciałbym potwierdzić moją gotowość do tłumaczenia książki pt. "Dieta Optymalna" na
język angielski. Oceniam ją jako przełom w życiu moim i mojej rodziny. W ciągu ostatnich kilku lat nastąpiły dramatyczne zmiany w ich diecie. Przemysł spożywczy
nastawił się prawie całkowicie na niskotłuszczową i jednocześnie wysokocukrowe produkty . Mięso obecnie tam sprzedawane pochodzi ze specjalnie wyhodowanych odmian bydła,
Świn i owiec, i zawiera dużo mniej tłuszczu. Jest ono bez przerwy reklamowane przez różne media.
Lekarze, mimo iż nie mają pojęcia o diecie, a może właśnie dlatego, zostali całkowicie ogłupieni opiniami propagandowymi przez zwolenników diet
niskotłuszczowych. Na wszystkie choroby i na zdrowe życie zalecane są owoce, jarzyny i dużo węglowodanów. Jajko i masło to pewna śmierć na atak serca: o smalcu nawet nikt nie
wspomina. "Przemysł odchudzający" cały czas odchudza nowe ofiary wyciągając od nich ciężkie pieniądze za specjalne przegotowane niesmaczne posiłki. Nawet
Australijczycy Polacy porzucili tradycyjne receptury na wyroby mięsne i dzisiaj kiełbasa u polskiego rzeźnika jest super chuda. Kilka dni temu pokazało się w sprzedaży jeszcze jedno
mleko o niskiej zawartości tłuszczu, tym razem - 0,1%. Pan twierdzi, że nie ma potrzeby przeprowadzania dalszych badań klinicznych nad skutecznością "naszej"
diety. Być może. Ale taka potrzeba może zaistnieć na gruncie australijskim, i wtedy ja chciałbym wziąć udział.
Bogdan Sikorski
 |
Przy dotychczasowym, przeciętnym modelu żywienia, było w Polsce źle, przy stosowaniu i rozpowszechnianiu zalecanych przez naukę modeli
żywienia - będzie dużo gorzej. Żywienie niskokaloryczne i niskotłuszczowe powoduje degradację umysłową człowieka. Razienkow, w badaniach nad
wpływem odżywiania na czynność mózgu, przeprowadzonych na wygłodzonych blokadą mieszkańcach Leningradu udowodnił , że tłuszcze
zwierzęce działają najbardziej korzystnie na czynność mózgu, białka zwierzęce również, a węglowodany działają zawsze szkodliwie. Gdyby tylko
udowodnił i schował do szuflady, mógłby jeszcze długo pożyć, ale on dane opublikował, za co został rozstrzelany. U stosujących diety niskokaloryczne
i niskotłuszczowe prawie zawsze rozwija się ciężka nerwica w typie neurastenii. Diety niskotłuszczowe powodują wzrost poziomu lipidów,
depresję i ogóle osłabienie. Głodzenie zawsze powoduje zaburzenia psychiczne, większą śmiertelność, krótsze życie, przedwczesne starzenie,
stałe uczucie zmęczenia, bóle głowy, zaburzenia rytmu serca, lęki płaczliwość, zaburzenia pamięci i znaczny spadek wydolności
psychointelektualnej, powszechnie zaburzenia snu, zmniejszenie zdolności do pracy i zmniejszenie wydajności pracy. Diety niskokaloryczne,
niskotłuszczowe, powodują zobojętnienie, obniżenie poczucia moralności, postawy aspołeczne i egoistyczne. Zwiększenie spożycia tłuszczu u tych
ludzi powoduje zmniejszenie stopnia otępienia umysłowego. W latach 70 w ramach programu badawczego zapoczątkowanego zarządzeniem
premiera napisano pracę magisterską pod kierunkiem prof. Stanisława Bergera, w której wykazano, że szczury na diecie optymalnej miały mózg
większy od szczurów na diecie niskokalorycznej i niskotłuszczowej, aż o 8% w jednym pokoleniu, zdolność uczenia lepszą o 40, a w ich mózgach
znaleziono najwyższy poziom związków fosforycznych aktywnych. Związki te są nośnikami czystej energii. Są podobne do akumulatorów. Przy
intensywnej pracy umysłowej wykazano, że ich poziom w mózgu szybko się obniża. Głównym źródłem energii dla mózgu człowieka są związki
wysokoenergetyczne, wytwarzane w wątrobie i w innych narządach, przenoszone z krwią do mózgu i serca oraz niektórych innych ważnych
narządów. W mózgu energia ta jest pobierana, a akumulatory kierowane do powtórnego naładowania. Tak się dzieje tylko przy żywieniu optymalnym
. Przy każdym innym modelu żywienia mózg musi sam spalać różne "paliwa" dla pozyskania energii. Przy takim zasilaniu mózg poprawnie
pracować nie może. Im mniej jest tłuszczów w diecie tym w szerszym zakresie mózg musi sam wytwarzać potrzebną energię, i tym bardziej jego
czynność jest upośledzona. Wymuszenie na innych niskokalorycznych i niskotłuszczowych modeli żywienia przez ich stosowanie w szpitalach i w
wielu sanatoriach nachalnie reklamowanie "zdrowej" żywności i "zdrowych metod odżywiania", jest już przestępstwem. Pisze pan, że jest sam
naukowcem i sam widzi, co dzieje się w nauce. W Polsce, na szczęście, jeszcze nie ma mleka o zawartości tłuszczu 0,1%., ale wkrótce pewnie
będzie. A przecież dzieci, aby mogły się dobrze rozwijać i wyrosnąć na wartościowych rozumnych i zdrowych ludzi, muszą spożywać duże ilości
tłuszczów zwierzęcych. Mleko kobiece prawidłowo żywionej matki zawiera główne składniki odżywcze: białko, tłuszcz i węglowodany w ilościach i
proporcjach najbardziej korzystnych dla rozwoju dziecka. W tym mleku na 1g białka przypada od 1,8 do 11g tłuszczu. Jeśli oseski w Polsce na 1g
białka w mleku matki otrzymują około 3,2g tłuszczu, w USA 4,3g a w Szwajcarii jeszcze więcej, to wszelkie twierdzenia iż tłuszcze zwierzęce są
szkodliwe, są twierdzeniami fałszywymi! Człowiek dorosły potrzebuje mniej białka od dziecka i znacznie mniej węglowodanów. U oseska i dziecka,
które rośnie potrzebny jest wodór, zawarty w związku zwanym NADPH2. Wszelkie procesy syntezy w organizmie wymagają tego związku. Powstaje
on z glukozy przy jej przemianie w cyklu pentozowym. Efektem tej przemiany są trójglicerydy i cholesterol. Około 90% spożywanych w mleku
węglowodanów organizm oseska zamienia w ten sposób na tłuszcz, a tylko około 10 % spala. W efekcie, praktycznie jedynym źródłem energii dla
oseska są tłuszcze, głownie nasycone, te z mleka kobiecego i te zrobione z węglowodanów. Żywienie optymalne stwarza najbardziej korzystne warunki
dla życia człowieka w każdym okresie jego życia, gdyż jest zgodne z prawami działającymi w fizyce i chemii. A z prawami w naukach ścisłych
się nie dyskutuje.
dr. Jan Kwaśniewski
Artykuł z Dziennika Zachodniego
Poprzedni Artykuł Lista Artykułów Następny Artykuł
|