|
DOKTOR KWAŚNIEWSKI ODPOWIADA
Optymalni Partnerzy
13.02.1998r.
Dokładnie 9 lat temu byłam na wizycie u Pana w Arkadii w Kielcach. Otrzymałam informacje jak się należy odżywiać. Powiedział Pan, że się
zmienię i to się
sprawdziło. Rzeczywiście jestem inna, wtedy gdy żyję według podanych przez Pana zasad, a od razu jest gorzej, gdy pozwolę sobie na jakieś „oszustwo”. Bezskutecznie szukam Pana książek niestety, u nas w Kieleckim, są nie do zdobycia. Zaoferował mi Pan Doktor świetną dietę, tylko jeszcze partnera do tej diety żeby ktoś ofiarował. Mój przyjaciel odgraża się, że ta dieta to jest powód, że nasze drogi mogą się rozejść. Nic nie rozumie, a co gorsze nie chce zrozumieć. Pan przechodzi przez bariery u góry, a my na dole, też mamy podobne kłopoty. Mam kłopoty z utrzymaniem diety podczas pobytu w hotelach i w ośrodkach szkoleniowych. Co by im szkodziło ustawienie jeszcze jednego garnka na kuchni, abym i ja i inni mnie podobni mogli jeść to, co się powinno. Czasem, gdy z konieczności muszę jeść to, co podają, mam natychmiast wzdęcia, krępujące odgłosy w brzuchu, a najgorsze, że na drugi dzień występuje znaczne otępienie umysłu, później pojawiają się dalsze dolegliwości i utrudniony kontakt z otoczeniem. Z wykształcenia jestem chemikiem. Totalnie wyłączyłam ze spożycia węglowodany, ale to był błąd. Bywałam zmęczona i często ziewałam. Po zjedzeniu kilku sezamków ziewanie ustępowało. Bardzo gratuluję Panu Doktorowi tego, co już Pan dokonał - bo świat stoi na głowie. Przeraża mnie kiedy w mojej firmie z funduszu socjalnego przygotowuje się dzieciom pełne reklamówki słodyczy na Mikołaja i przy innych okazjach. Dopiero by było, gdyby ich dzieci słodyczy nie dostały. Wydrapaliby mi oczy. Panie Doktorze. Jeśli będzie jakaś organizacja ludzi żywiących się optymalnie, proszę o wpisanie mnie na listę. Nie wiem jakie byłoby obecnie moje życie, gdybym nie stosowała żywienia optymalnego.
Zofia K.
 |
List Pani jest szczególnie interesujący ponieważ stosuje Pani żywienie optymalne od 9 lat i zauważyła Pani szereg pozytywnych efektów
dotyczących stanu zdrowia i czynności umysłu. W miarę rozprzestrzeniania się diety optymalnej będzie coraz więcej ludzi Pani podobnych i wówczas
łatwiej będzie o partnera o podobnym do pani umyśle. Żeby czuć się dobrze z osobą płci przeciwnej (i nie tylko) trzeba aby oboje partnerzy
odżywiali się podobnie, najlepiej optymalnie. Tylko wówczas partnerzy rozumieją się bez słów widzą otaczający ich świat tak samo, przy żywieniu
optymalnym ich widzenie świata jest prawidłowe, inaczej mówiąc zdrowe. Nie kłócą się ze sobą bo nie mają powodu do kłótni. Są szczęśliwi, bo jest
im dobrze. Im większa jest różnica w składzie diety u partnerów, tym większe muszą mieć różnice zdań w każdej sprawie i tym gorzej czują się
w swoim towarzystwie. Ludzie o podobnym składzie diety mają podobne upodobania i dobrze się czują tylko ze sobą, ponieważ pola
elektromagnetyczne, które są inne przy każdym innym modelu żywienia, są u nich podobne. Ludzie wierzący dobrze czują się w obecności wierzących,
bywalcy opery czują się również dobrze w swoim towarzystwie, kibice piłkarscy w swoim. Przy zmianie diety na każdą inną wątroba ma zawsze
dużo (niepotrzebnej) pracy i wówczas nie może dostarczać energii dla mózgu i serca w takiej postaci i w takiej ilości, aby mózg mógł działać
sprawnie. Stąd tak szybko występuje otępienie umysłu, gdy skład diety radykalnie się zmieni.
U optymalnych zmienić się może tylko na gorsze. Zauważyła Pani również, że wyłączenie ze spożycia węglowodanów powoduje niekorzystne zmiany
w organizmie, pojawia się ziewanie, a ono jest objawem niedotlenienia mózgu. Mózg część tlenu powinien otrzymywać z glukozy i tylko wówczas
może pracować sprawnie. Trzeba mu tej glukozy dostarczyć w pożywieniu. Nie jest jej dużo, ale być dostarczaną powinna. Że świat stoi na głowie, jak
Pani pisze, wiedzą o tym wszyscy optymalni po dłuższym okresie tego żywienia.
Organizacja optymalnych ma wkrótce powstać, więc i Pani będzie mogła do niej wstąpić i skuteczniej pomagać innym, którzy tej pomocy potrzebują.
A i medycyna w takiej postaci w jakiej jest ona obecnie, wkrótce będzie musiała zniknąć i zamieni się w medycynę zapobiegawczą, gdyż taką być powinna.
dr. Jan Kwaśniewski
Artykuł z Dziennika Zachodniego
Poprzedni Artykuł Lista Artykułów Następny Artykuł
|