|
DOKTOR KWAŚNIEWSKI ODPOWIADA
Niesamowita Otyłość
Zabrze 06.01.1999
Mam 34 lata, pracuję jako kierowca. Jestem bardzo otyły, a byłem jeszcze grubszy. Ważyłem 230kg, wszystko mnie bolało, nie mogłem chodzić,
miałem słabe serce, bolał mnie kręgosłup, nie mogłem się położyć, a spać mogłem tylko w pozycji siedzącej. Żywienie optymalne stosuję od
stycznia 1998roku . Przez pierwsze 3 miesiące ubyłem na wadze 30kg, aż się przestraszyłem, że za szybko chudnę. Później spadek wagi zatrzymał się i przez
następne miesiące ubyłem na wadze tylko 9kg. Ale czuję się bardzo dobrze, nic mi nie dolega, chodzę po schodach i mało się męczę. Chciałbym dalej ubywać na
wadze, ale nie tak szybko. Co mam robić? Zaznaczam, że nie bywam głodny.
J. D. z Zabrza
Niepotrzebnie się pan przestraszył, że waga ubywała po 10 kg w okresie miesiąca. Z takiej wagi jak pańska można schodzić bardzo szybko. W
ubiegłym roku ubył pan na wadze 39kg, w obecnym powinien pan stracić tyle samo, lub więcej kilogramów. Ponieważ czuje się pan dobrze i nie
odczuwa głodu, trzeba ograniczyć ilość zjadanego pożywienia o 20-30%. Gdy waga zacznie spadać trzeba zwiększyć spożycie białka, a zmniejszyć
tłuszczu. Na 1g białka powinien pan zjadać 1,5-2g tłuszczu, lub nawet mniej, gdy spadek wagi będzie zachodził szybko. Węglowodany, około 60-70g
trzeba spożywać przed samym snem, a nie jeść ich przy śniadaniu i obiedzie. Przez jeden dzień w tygodniu może pan pościć. Można pić wodę,
a przed snem zjeść same węglowodany. Zmusza to organizm do zainwestowania dużej porcji energii w proces spalania węglowodanów, a
energię tę organizm uzyskuje ze spalania własnego tłuszczu.
Gdy następnego dnia rano wstanie pan najedzony, będzie to oznaczało, że
własny tłuszcz jest spalany. Powinien pan więcej się ruszać. Przy pańskiej jeszcze tak dużej wadze, najlepsze będzie pływanie. Dobry będzie rower i marsze.
dr. Jan Kwaśniewski
Artykuł z Dziennika Zachodniego
Poprzedni Artykuł Lista Artykułów Następny Artykuł
|