|
DOKTOR KWAŚNIEWSKI ODPOWIADA
Największy Człowieku na Ziemi!
Białystok 30.06.1998r.
Może powyższe sformułowanie brzmi trochę dziwnie, ale nie znajduję bardziej odpowiednich słów, aby wyrazić to co czuję. Chciałbym przede
wszystkim gorąco Pana przeprosić za tych
wszystkich tępych i egoistycznych ludzi, jakich Pan w swoim dotychczasowym życiu spotkał i pewnie jeszcze wielu spotka. Jakie to szczęście dla ludzi chorych, że Pan nie dał za wygraną i już tyle lat walczy z wszechobecną głupotą. Dziękuję Panu za to z całego serca. Z zawodu jestem pielęgniarką mam 47 lat i już jestem na rencie inwalidzkiej. Choroby, ból, operacje, systematyczne leczenie bez skutku. W moim przypadku sprawiło się przysłowie: "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło". Gdyby nie moje choroby, szwagierka ze śląska nie przysłałaby mi "Diety Optymalnej". Od chwili przeczytania jej jestem kimś zupełnie innym. Zawsze miałem problem z robieniem czegoś, co nie miało sensu. Czułam się bardzo osamotniona. Nie widziałam logiki w tym wszystkim, co mnie otaczało. Tysiące egzystencjonalnych pytań i żadnej odpowiedzi - to budzi frustracje. I nagle Pan te puzzle układa w jeden piękny i logiczny obraz świata w czasie i przestrzeni. Czuję się jakbym z polnej drogi, z drabiniastego wozu, przesiadła się do mercedesa i wjechała nagle na autostradę. Odzyskałam spokój wewnętrzny. Teraz wiem, że naszym ludzkim celem jest rozwój inteligencji, świadomości, mądrości, bo tylko człowiek rozumny potrafi naprawdę kochać i tworzyć "biblijny raj na ziemi". Z moich dolegliwości wiele już minęło i dziś wiem, że kiedyś będę zdrowa. I marzy mi się, aby kiedyś powstała "Arkadia" w Białymstoku. I żebym miała szansę w niej pracować. Wolałabym być sprzątaczką w Arkadii niż pielęgniarką w obecnej służbie zdrowia.
Krystyna Tomczak
 |
To, co Pani napisała o znaczeniu chrześcijaństwa w dziejach ludzkości, pominąłem w liście Pani. Jeszcze nie pora, aby o tym pisać. Jeszcze za
mało jest optymalnych. Gdy ludzie przestaną wierzyć, czy mieć poglądy, a zaczną wiedzieć, wszystkie podobne problemy rozwiążą się same. Tępi i
egoistyczni ludzie zawsze stanowili większość. A walka z wszechobecną głupotą jest bez sensu. "Gdyby przyroda potrafiła wreszcie wyplenić
głupotę ludzką" - mówił do Ks. prof. Włodzimierza Sedlaka Kazimierz Dymel. -To byłoby zbyt piękne - wszedł w słowa Profesor - Głupota jest
nieśmiertelna: wszystko inne można pokonać, ją - nigdy. " Czy to nie straszne, że sam Bóg nie był wstanie zniwelować ludzkiej głupoty żadnym
argumentem ? - pytał Sedlak. Czy to nie straszne, że nawet Bóg nie znalazł lekarstwa na ludzką głupotę - Sedlak. Lekarstwa na ludzką głupotę nie było
nie było, nie ma i nie będzie. Ale jest sposób. Ten właśnie spokój przekazuję ludziom od 30 lat. " Gdyby udało się panu znaleźć lekarstwo na
głupotę ze skutkiem natychmiastowym i piorunującym, to proszę me je przesłać, bo na żywienie optymalne już dla nich za późno" - pisał do mnie
przed laty człowiek stosujący od kilkunastu lat żywienie optymalne. Pisząc o "nich" miał na myśli lekarza osobistego i pozostałych pracowników z
najbardziej znanej w świecie kliniki. Ten człowiek WIEDZIAŁ, że żywienie optymalne JEST SPOSOBEM NA LUDZKĄ GŁUPOTĘ. Aby uzyskać
zdrową czynność umysłu, czyli pozbyć się głupoty, trzeba ten sposób stosować w swoim organizmie odpowiednio długo. Żeby ten sposób
stosować trzeba mieć na tyle sprawny umysł, aby go zrozumieć. Ci co zrozumieli i zastosowali - zyskali wiele, o czym Czytelnicy mogli się
przekonać na podstawie przykładów z moich książek i artykułów w "DZ".
Ponad milion mogło już przekonać się na sobie. Ci wiedzą. Z głupotą nie walczę, bo wszelka walka jest głupotą. W zdrowym gatunku żadnych walk
takich, jakie stale prowadzą ludzie - być nie może. W zdrowym gatunku powodów do walki nie ma. Ale ludzie nie są gatunkiem zdrowym, a są
mocno zdegenerowanym gatunkiem. Obecnie są na Ziemi warunki techniczne, które umożliwiłyby optymalne pokrycie potrzeb biologicznych /
żywieniowych, które są przyczyną pierwszą wszelkich innych potrzeb / dla wszystkich ludzi. Nie ma wśród uczonych umysłu prof. Juliana
Aleksandrowicza, który był człowiekiem myślącym, nie ma już umysłu s. prof. Włodzimierza Sedlaka, który był człowiekiem wiedzącym. Ale
pozostały ich pisma. Z tych uczyć się trzeba. Na razie w Białymstoku ludzie o żywieniu optymalnym prawie nic nie wiedzą. Może i w Białymstoku w
przyszłości powstanie Arkadia i wówczas będzie Pani mogła znaleźć w niej pracę, z której będzie pani zadowolona, bo nie będzie to "mozolenie się na
próżno". Powinna Pani zainteresować się prądami selektywnymi i nauczyć praktycznego stosowania.
dr. Jan Kwaśniewski
Artykuł z Dziennika Zachodniego
Poprzedni Artykuł Lista Artykułów Następny Artykuł
|