|
DOKTOR KWAŚNIEWSKI ODPOWIADA
Miażdżyca w Nogach
Od 6 lat choruję na miażdżycę w nogach, a mam 90 lat. Błagam Pana o pomoc, bo nie chcę, by doszło do amputacji nóg. Mój żołądek
nawykły do potraw węglowodanowych, jakie mi zalecał od lat lekarz internista, może będzie wymagał wolniejszego tempa do przejścia na właściwą dietę
optymalną. Proszę uprzejmie o odpowiedź.
Franciszek O. Żory
 |
Sędziwy wiek nie jest przeciwwskazaniem do przejścia na żywienie optymalne. Ale efekty korzystne będą zachodziły wolniej. Na żywienie
optymalne trzeba przejść natychmiast w całej pełni, bez okresu przejściowego. Żywienie optymalne jest dla człowieka najlepsze i najmniej
obciąża przewód pokarmowy , tak że w każdym wieku można je stosować. Żywienie optymalne prawie zawsze chroni przed amputacją nóg, nawet jeśli
występują bóle spoczynkowe, są rany i owrzodzenia. Rany powoli się zagoją, ale znacznie wcześniej zmniejszą się, lub ustąpią bóle nóg. Po
przejściu na żywienie optymalne mięśnie w nogach otrzymają lepsze paliwo, a lepsze paliwo potrzebuje mniej tlenu i daje więcej energii. W efekcie już
po 2 tygodniach siła mięśni wyraźnie wzrasta (u chorych na miażdżycę średnio o 30%) a dystans, jaki można przejść bez bólu, znacznie się
wydłuża. Po 3-4 miesiącach, gdy organizm przebuduje i wzmocni ważne dla życia narządy - mózg, serce, wątroba, nerki - będzie można poprawić
ukrwienie w nogach przez przyjęcie serii zabiegów prądami selektywnymi. Leków na naczynia brać nie należy.
W chorobach tętnic leki rozszerzające naczynia tętnicze pogarszają ukrwienie w miejscach niedokrwionych, a takie leki są stosowane
powszechnie. Leki nie wiedzą, które tętnice mają rozszerzać, zatem rozszerzają wszystkie, a najmocniej te zdrowe. Chore słabo reagują na leki,
a gorsze ukrwienie powoduje, że do zagrożonych okolic ciała dochodzi mniej krwi, zatem i leku. Najlepszym lekiem, który rozszerza tętnice obwodowe przez działanie na mózg, jest alkohol.
Dawka lecznicza alkoholu wynosi około 5g 2-3 razy dziennie i dawki tej przekraczać nie należy. W większych dawkach alkohol nie działa dłużej, ani
lepiej. Łyżka stołowa wódki 40 proc., to około 5g alkoholu. Może być podawany w winie, a nawet piwie. Oczywiście wina, czy piwa trzeba pić
odpowiednio więcej, w zależności od zawartości w nich alkoholu. Alkohol jest lżejszy od wody. W napojach jest podawana jego zawartość w
procentach objętościowych. Dawkę takiego napoju alkoholowego podanego w procentach objętościowych trzeba zwiększyć o 20 proc. aby otrzymać procenty wagowe.
dr. Jan Kwaśniewski
Artykuł z Dziennika Zachodniego
Poprzedni Artykuł Lista Artykułów Następny Artykuł
|