|
DOKTOR KWAŚNIEWSKI ODPOWIADA /DZ-07.01.2000/
O mechanizmie działania nowych leków na cukrzycę typu II
Australia 09.12.1999r.
Nazywają się okropnie - thiazolidinediones. Pierwszy lek z ej serii (Rezulin) jest sprzedawany w USA od około 5 lat. W Polsce pewnie też. Po tych kilku latach i
dzięki wielu publikacjom wiemy już więc czego należy się spodziewać po następnych analogach, z których Avandia jest już dostępny od roku. Otóż jak dotąd Rezulin
spowodował kilkadziesiąt zgonów z powodu uszkodzenia wątroby i doprowadził do minimum siedmiu przeszczepów wątroby. Dla firm farmaceutycznych i wielu ludzi jest to kropelka w
"potopie" cukrzycy, która systematycznie i ze wzrastającą szybkością zalewa ludzkość. Ci , którzy maja dostęp do publikacji statystyk epidemiologicznych z ostatnich lat,
z jakiegokolwiek rejonu świata (np. Alaska, Australia, Chiny, Japonia, USA, południowa Azja, Anglia) mogą łatwo potwierdzić, że zachorowalność na tę chorobę
ciągle wzrasta. W Japonii, gdzie cukrzycy typu II ( nie I) u młodzieży nie spotykano jeszcze do niedawna, mówi się o zbliżającej się epidemii. Co powoduje takie dramatyczne zmiany?
To pozostawmy na potem. Najpierw o wspomnianych lekach. Nie ma się co dziwić, że firmy farmaceutyczne są bardzo "podniecone" nową generacją leków. Faktem jest, iż
oferują one znaczne bardziej logiczne i skuteczne podejście do terapii cukrzycy typu II, gdyż w przeciwieństwie do alternatyw - pochodnych sulfonylomocznika - nie powodują one wytwarzania
zwiększonej ilości insuliny.
Czym więc wyróżniają się te leki? Działają one poprzez stymulację niedawno odkrytych receptorów (PPARs) aktywując spalanie glukozy oraz
zmniejszając wytwarzanie glukozy w wątrobie, a także zwiększając wytwarzanie tłuszczów ( z glukozy ) w wątrobie. Równocześnie aktywacja tych receptorów w mięśniach i
w tkance tłuszczowej powoduje zwieszone spalanie tłuszczów. Glukoza nie jest potrzebna. Czyż nie przypomina nam to czegoś? Końcowy efekt to spadek poziomu trójglicerydów i wolnych kwasów
tłuszczowych we krwi. Tak jest u ludzi i u zwierząt. Również podnosi się poziom cholesterolu HDL, ale ogólny jego poziom nie spada.
Co to wszystko znaczy? Sprawa się wyjaśni, gdy dodam, że jednym z najlepszych aktywatorów owych PPARs (typu gama) są kwasy tłuszczowe. Po co więc brać
te leki (i inne), gdy prosta zmiana diety na wysokotłuszczową i niskowęglowodanową daję takie same efekty metaboliczne bez powyżej wspomnianych uszkodzeń wątroby lub znacznie
gorszych skutków? Wygląda więc na to, iż firmy farmaceutyczne spłatały sobie drobnego figla wyjaśniając nam mechanizm (przynajmniej w części) działania diety
optymalnej w regulacji metabolizmu (i wyleczeniem) cukrzycy typu II.
Ciekawostka! Jest teraz również wiadome, iż aktywacja PPARs (typu alfa) to droga działania leków obniżających produkcję cholesterolu. A co najlepiej aktywuje
te receptory? - no to już teraz łatwo zgadnąć.
Zamieszczenie powyższego tekstu powinno popsuć humor kilku "profesorom", a szczególnie pewnemu diabetologowi.
W poprzednim artykule z moim tekstem są dwa błędy - profesor i Sydney. Ponadto stent nie powinno się pisać przez "d". Proszę o zamieszczenie
sprostowania. Jest to ważne, ponieważ jak ktoś będzie chciał to łatwo znajdzie obydwa błędy dotyczące mojej osoby, a po co tracić wiarygodność na takich
błahostkach.
Bogdan Sikorski
Przepraszam Pana za podanie nieścisłych danych odnośnie Pańskiej osoby w jednym z poprzednich artykułów zamieszczonych w "Dzienniku Zachodnim".
Dr Bogdan Sikorski jest farmakologiem, ma doktorat z farmakologii na Monash Universitety (Melbourne), pracuje w Ministerstwie Zdrowia w
Canberze (nie Sydney) jako toksykolog leków, na stanowisku asesora dopuszczającego leki do sprzedaży. " Stent" powinno pisać się przez "t" a
nie przez "d" chociaż spotykałem różną pisownię tego słowa.
Pan Sikorski stosuje żywienie optymalne od dłuższego czasu, tłumaczy na
język angielski "Dietę optymalną". Książka w języku angielskim powinna ukazać się na początku przyszłego roku. W Polsce Rezulin jest dostępny w
aptekach, chociaż wielkim i szkodliwym nieporozumieniem jest zapisywanie go chorym przez lekarzy i przyjmowanie go przez chorych.
Żywienie optymalne działa o wiele lepiej, nie szkodzi i praktyczni nic nie kosztuje. Ponadto, co może najważniejsze, pozwala na wyleczenie cukrzycy prawie w każdym przypadku.
Chorym nie powinno zależeć na leczeniu, powinno im zależeć na wyleczeniu, a tego za pomocą żadnych leków uzyskać się nie da. Przy
stosowaniu Rezulinu występują "działania niepożądane": mdłości, wymioty,, bóle brzucha, biegunka, obrzęki. Zmniejsza się ilość krwinek czerwonych
stężenie w nich hemoglobiny, zmniejsza się wartość hematokrytu, zwiększa się aktywność enzymów wątrobowych, która nie zawsze wraca do normy po odstawieniu leku.
Opisywano pojedyncze przypadki ciężkiego uszkodzenia wątroby zakończone zgonem (Leki współczesnej terapii 1999, str. 645)
Trzeba podziękować firmom farmaceutycznym za wyjaśnienie mechanizmu działania żywienia optymalnego w leczeniu i wyleczeniu cukrzycy typu II.
Ludzi chorujących na cukrzycę trzeba jak najszybciej wyleczyć z tej choroby, jak również wyleczyć trzeba chorych na cukrzycę typu I. Żywienie optymalne
jest leczeniem przyczynowym w tych chorobach. Trzeba stworzyć warunki uniemożliwiające pojawienie się nowych zachorowań na obie postacie cukrzycy.
Dopóki trzustka wydziela jeszcze insulinę w 10-15 proc. w stosunku do poziomu wytwarzania insuliny u "zdrowych" na diecie pastwiskowej
(cukrzyca typu I), czy u "zdrowych" na diecie korytkowej ( cukrzyca typu II ), to prawie zawsze można chorego wyleczyć z obu postaci cukrzycy. Gdy
trzustka zupełnie nie wytwarza insuliny lub wytwarza jej zbyt mało w stosunku do potrzeb, chorego też można z cukrzycy wyleczyć, ale trzeba mu
podawać niewielkie dawki insuliny ( 8-12-15 j/dobę ), aby utrzymać poziom glukozy we krwi na pożądanym poziomie. Nie jest to już cukrzyca, a jest to
brak insuliny w organizmie, który trzeba uzupełniać. Organizm do innych przemian ( nie tylko węglowodanów ) potrzebuje małe ilości insuliny.
Potrzebuje koniecznie, ale są to ilości małe. Usunięcie trzustki u drapieżników i u człowieka powoduje zgon. Usunięcie trzustki u
trawożernych powoduje niewielkie zaburzenia, podobnie dzieje się u małp. Człowiek potrzebuj dokładnie tyle insuliny, ile potrzebuje jej drapieżnik,
oczywiście tylko wówczas gdy stosuje żywienie optymalne. Podawanie niewielkich dawek insuliny u wyleczonych z cukrzycy optymalnych jest
konieczne. Cukrzycy już nie ma, nie rozwijają się (liczne) powikłania cukrzycy, cofają się te już istniejące.
"Konsekwencje decyzji uczonych, którzy muszą wybierać zło, są nadzwyczaj groźne" - pisał ks. prof. Włodzimierz Sedlak. Człowiek, który
wiedział.
Już w końcu lat 60, po wyleczeniu dziki żywieniu optymalnemu kilkunastu chorych z obu typów cukrzycy, zwracałem się do wielu profesorów z prośbą
, aby chociaż sprawdzili. Odpowiadali niezmiennie: "Cukrzyca jest chorobą nieuleczalną i wyleczyć jej się nie da". Nadal jest ona dla medycyny
nieuleczalna, chociaż wiele tysięcy chorych na cukrzycę typu I i typu II wyleczyło się z niej. Jedyną nieuleczalną dotąd chorobą jest głupota nauki.
dr. Jan Kwaśniewski
Artykuł z Dziennika Zachodniego (07, Styczeń 2000)
Poprzedni Artykuł Lista Artykułów Następny Artykuł
|