|
DOKTOR KWAŚNIEWSKI ODPOWIADA
Choroba Leśniewskiego-Crohna
Rybnik 10.07.1998r.
Mam 50 lat. Od ponad 10 lat chorowałem na chorobę Leśniewskiego-Crohna. Miałam 3 operacje na jelita z powodu tej choroby i wycięto mi kawałek jelita
cienkiego a 5 lat temu miałem skręt kiszek z powodu zrostów po poprzednich operacjach, na który też byłam operowana. Cały czas miałam bóle brzucha, biegunki. Często
pojawiały się bóle wątroby. Od lat miałam silne bóle stawów i zniekształcenia stawów. Cały czas byłam leczona, a tabletki łykałam całymi garściami. Byłam
wyniszczona wychudzona i zupełnie bez sił. Dietę optymalną stosuję ponad rok. Na wadze przybrałam 12kg. Wszystkie dolegliwości przewodu pokarmowego ustąpiły, również
wątroba mnie nie boli. Ustąpiły też bóle stawów, a co dziwne - także zniekształcenia
stawów. Od roku żadnych leków nie biorę i czuję się dobrze. Stałam się zdrowym człowiekiem i tylko się dziwię że odbyło się to w tak prosty sposób. Moi "znajomi w chorobie" nadal chorują. Co trzeba zrobić aby chorować nie musieli?
Jadwiga R.
 |
Oficjalnie przyczyna choroby Leśniewskiego-Crohna jest nieznana. Ponieważ prawdą jest że " z potraw które się zjada powstają WSZYSTKIE
choroby ludzkie /Herodot/ zatem i ta choroba spowodowana jest niekorzystnym odżywianiem. Jest jedną z chorób z autoagresji. Prowadzi
do wyniszczenia chorego i śmierci. Zawsze podwyższone OB. w tej chorobie, wzrasta do powyżej 100 przy zaostrzeniach choroby. Choroba
trwa latami z okresami zwolnień i pogorszeń, przy czym zmiany chorobowe stale postępują. Stałe bóle brzucha nasilają ją 5-6 godzin po posiłku. W
okresach bliznowacenia mogą być objawy niedrożności jelit. Leczenie operacyjne, polegające na wycięciu odcinków jelit ze zmianami
chorobowymi, nie chroni przed dalszym rozwojem choroby. Umiejscawia się w innych rejonach. U ponad 80 % chorych po leczeniu operacyjnym
choroba postępuje nadal. Leczenie choroby jest objawowe i - nieskuteczne. Trzy razy była pani operowana z powodu tej choroby i jeden raz z powodu
niedrożności jelit a choroba postępowała nadal i doprowadziła do wyniszczenia organizmu. Tabletki łykała pani całymi garściami też bez
rezultatów. Po roku żywienia optymalnego jest pani osobą zdrową a choroba ustąpiła ponieważ żywienie optymalne usuwa przyczynę choroby a
tylko leczenie przyczynowe jest skuteczne.
Starożytni Egipcjanie znali przyczyny chorób obecna medycyna ich nie zna. A bez znajomości przyczyny choroby skutki jej leczenia muszą być
przypadkowe i z zasady nie mogą być skuteczne. Nie ma chorób "samoistnych". Każdy przypadek nadciśnienia ma swoją przyczynę.
Medycyna nie zna np. przyczyny żadnej choroby stawów, nie zna przyczyny osteoporozy. Jedyną chorobą stawów której przyczyna jest "znana" jest
choroba reumatyczna. Masowo występowała w czasie wojny i po wojnie, głównie u dzieci a szpitale dziecięce były przepełnione chorymi dziećmi z
ciężkimi wadami serca, które czekały tylko na śmierć. Nie czekały długo. Za przyczynę choroby przyjmuje się zakażenie paciorkowe, najczęściej
objawiające się w postaci anginy czy angin.
Na anginy chorowało i nadal niepotrzebnie chorują wiele dzieci i dorosłych, a tylko u nielicznych rozwija się choroba reumatyczna która "liże stawy, a
kąsa serce ". Paciorkowiec wytwarza toksynę. Organizm wytwarza przeciwciała przeciwko tej toksynie i wówczas wzrasta poziom tak
zwanego ASO. U znacznej większości na tym choroba się kończy, oczywiście do następnego zachorowania na anginę. Przyczyną zakażeń
paciorkowych i angin jest słaba odporność organizmu. Przyczyną słabej odporności organizmu jest niekorzystne odżywianie. Przyczyną rozwoju
choroby reumatycznej jest określone złe odżywianie, które powoduje, że tkanka łączna u chorującego na chorobę reumatyczną ma właściwości
antygenowe zbliżone do toksyny paciorkowej.
Organizm wytwarza przeciwciała przeciwko toksynie paciorkowcowej a te przeciwciała atakują tkankę łączną chorego. Choroba rozwija się dopiero
po 15-20-30 dniach od zachorowania na anginę. Jeśli nie ma istotnych zmian w diecie chorego, choroba może wielokrotnie powracać. Niszczenie
własnej tkanki łącznej przez organizm powoduje zmiany chorobowe w różnych narządach, z których najgroźniejsze dotyczą serca i często kończą
się powstaniem wady serca.. Zmiany w przeciętnym jadłospisie, które zachodziły i zachodzą po ostatniej wojnie, spowodowały, że choroba
reumatyczna obecnie nie jest częsta. Na początku lat 60 gdy liczba ludności w Polsce zbliżała się do 30 milionów rejestrowano ponad milion
chorych na chorobę reumatyczną z tego około 200 tysięcy wymagało stałego leczenia. Choroba reumatyczna należy do chorób "pastwiskowych"
i spowodowana jest pastwiskowym modelem żywienia. W miarę posuwania się przeciętnego modelu żywienia od pastwiska do korytka,
zmienia się skład antygenowy tkanki łącznej tak, że staje się on niepodobny do toksyny paciorkowcowej i organizm walcząc z toksyną, nie
walczy z własną tkanką łączną. Obecnie zachorowań na chorobę reumatyczną jest znacznie mniej, niż było ich po wojnie. Za to pojawiło się
wiele innych bardzo groźnych chorób które powodują o wiele większe szkody dla narodu. Źle jest na pastwisku, ale najgorzej jest przy korytku.
Dziwi się pani, że ustąpiły u niej bóle stawów, ale jeszcze bardziej się dziwi, że ustąpiły nawet ich zniekształcenia.
Dziwić się nie trzeba. Organizm człowieka, gdy jego właściciel trafi do stołu
, potrafi zreperować wiele. Zniekształcenia stawów, które występują w różnych chorobach reumatycznych bardzo często u stosujących żywienie
optymalne ustępują . Nawet bardzo duże zniekształcenia spotykane w gośćcu przewlekłym postępującym po dłuż czym okresie żywienia
optymalnego często znacznie się zmniejszają lub znikają bez śladu. Z tej samej przyczyny, która powoduje pojawienie się określonej choroby, czy
chorób powstają zaburzenia w odżywianiu mózgu, a te powodują jego patologiczną czynność. W niektórych chorobach spustoszenia w czynności
mózgu są tak duże, że nie potrafią ci chorzy zrozumieć najprostszych prawd. Tacy chorować muszą.
Na żywienie optymalne przechodzą chorzy o sprawniejszych umysłach, lub też najbardziej przestraszeni, którzy próbowali już wszystkiego i od tego
wszystkiego stawali się jeszcze bardziej chorzy, a żywienie optymalne jest taką kolejną próbą, która wreszcie staje się tym, czego bezskutecznie
przez lata szukali. Coraz więcej ludzi przechodzi na żywienie optymalne, ale musi się to odbywać powoli, Gdyby dobry Bóg chciał, by ten proces
zachodził szybciej, to zachodziłby szybciej. W efekcie doszłoby do załamania gospodarki żywnościowej. Wzrost liczby stosujących żywienie
optymalne, jeśli będzie następował powoli, pozwoli na dostosowanie gospodarki żywnościowej do zmienionych potrzeb żywnościowych.
dr. Jan Kwaśniewski
Artykuł z Dziennika Zachodniego
Poprzedni Artykuł Lista Artykułów Następny Artykuł
|